Hej
dziś zrobiłam przegląd szafy i znalazłam parę rzeczy których szkoda wyrzucać a może komuś się spodobają :)
Zapraszam do zakładki
KLIK
:)
czwartek, 16 maja 2013
środa, 15 maja 2013
Planet Spa-maseczka głęboko oczyszczająca pory RECENZJA
Hej
jakiś czas temu kupiłam maseczkę z Avonu Planet Spa głęboko oczyszczającą pory. Skusiłam się bo no cóż lubię testować nowości .... ale zanim moja opinia to przytoczę opis producenta;
Pielęgnacyjne skarby z Dalekiego Wschodu. Wyciąg z kwiatu lotosu cudownie pielęgnuje i chroni skórę, sprawia, że jest ona gładka i miękka w dotyku, a także neutralizuje wolne rodniki. Natomiast egzotyczne mleczko kokosowe ma doskonałe właściwości odżywcze, nawilżające i regenerujące.
Moja opinia:
Skusiłam się głownie dlatego że szukałam czegoś oczyszczającego pory bo niestety posiadam problemy z zaskórnikami. Pełna nadziei nałożyłam maseczkę ba! nawet trzymałam dłużej niż pisało na opakowaniu a nóż akurat to pomoże. Po około 2 minutach od nałożenia zaczęła zastygać tworząc hmm jakby to okreslić coś w rodzaju "gipsu" na twarzy:) zauważyłam od razu moje niedoskonałości zwłaszcza na nosie.
No i cóż czekałam na cud po około 10 minutach zmyłam z twarzy i szybko poleciałam do lusterka zobaczyć efekty i Wiecie co?? żadnych porów wogóle mi nie oczyściło:(( no dosłownie nic, jedynie może trochę nawilżyła mi twarz i zwężyła pory ale nic poza tym! gdzie to oczyszczenie ? nie wiem..... Dam jej szanse jeszcze raz za parę dni może coś się zmieni?
Miałyście doczynienia z Tą maseczką?
I pytanie mam trochę ciuchów na wydanie/wymianę/sprzedaż będzie ktoś chętny na taki post ??
jakiś czas temu kupiłam maseczkę z Avonu Planet Spa głęboko oczyszczającą pory. Skusiłam się bo no cóż lubię testować nowości .... ale zanim moja opinia to przytoczę opis producenta;
Pielęgnacyjne skarby z Dalekiego Wschodu. Wyciąg z kwiatu lotosu cudownie pielęgnuje i chroni skórę, sprawia, że jest ona gładka i miękka w dotyku, a także neutralizuje wolne rodniki. Natomiast egzotyczne mleczko kokosowe ma doskonałe właściwości odżywcze, nawilżające i regenerujące.
Moja opinia:
Skusiłam się głownie dlatego że szukałam czegoś oczyszczającego pory bo niestety posiadam problemy z zaskórnikami. Pełna nadziei nałożyłam maseczkę ba! nawet trzymałam dłużej niż pisało na opakowaniu a nóż akurat to pomoże. Po około 2 minutach od nałożenia zaczęła zastygać tworząc hmm jakby to okreslić coś w rodzaju "gipsu" na twarzy:) zauważyłam od razu moje niedoskonałości zwłaszcza na nosie.
No i cóż czekałam na cud po około 10 minutach zmyłam z twarzy i szybko poleciałam do lusterka zobaczyć efekty i Wiecie co?? żadnych porów wogóle mi nie oczyściło:(( no dosłownie nic, jedynie może trochę nawilżyła mi twarz i zwężyła pory ale nic poza tym! gdzie to oczyszczenie ? nie wiem..... Dam jej szanse jeszcze raz za parę dni może coś się zmieni?
Miałyście doczynienia z Tą maseczką?
I pytanie mam trochę ciuchów na wydanie/wymianę/sprzedaż będzie ktoś chętny na taki post ??
czwartek, 9 maja 2013
Miss Sporty Pump Up Booster -recenzja
Hej
dziś recenzja tuszu który posiadam o kilku dni, właściwie zupełnie przypadkowo, bo zamierzałam kupić mój ulubiony z Wibo ale niestety nie było, a że tak stałam przy tych pólkach wpadł mi w oko tusz z Miss Sporty. oczywiście się skusiłam... a jak wrazenia o tym za chwile:)
Opinia producenta:
Mega objętość oraz mega szczoteczka. Zalotne spojrzenie za jednym pociągnięciem. Pogrubia i ekstremalnie podnosi rzęsy. Idealna dla dziewczyn pragnących natychmiastowego efektu pogrubionych, ale naturalnych rzęs.
Cena 15 zł
Moja opinia:
Pierwsze co zauważyłam to mega duża szczoteczka
a tak wygląda obok szczoteczki innej maskary
Po raz drugi nie kupię tego tuszu, nie jest to co szukałam, póki co Wibo jest numer 1 u mnie i może to zmienić tylko wycofanie ze sprzedaży tej maskary:( ( a chyba na to się zanosi.
dziś recenzja tuszu który posiadam o kilku dni, właściwie zupełnie przypadkowo, bo zamierzałam kupić mój ulubiony z Wibo ale niestety nie było, a że tak stałam przy tych pólkach wpadł mi w oko tusz z Miss Sporty. oczywiście się skusiłam... a jak wrazenia o tym za chwile:)
Opinia producenta:
Mega objętość oraz mega szczoteczka. Zalotne spojrzenie za jednym pociągnięciem. Pogrubia i ekstremalnie podnosi rzęsy. Idealna dla dziewczyn pragnących natychmiastowego efektu pogrubionych, ale naturalnych rzęs.
Cena 15 zł
Moja opinia:
Pierwsze co zauważyłam to mega duża szczoteczka
a tak wygląda obok szczoteczki innej maskary
Jeśli chodzi o sam tusz to przede wszystkim zauważyłam sklejanie rzęs które strasznie mnie denerwuje bo trzeba się umordować żeby jakiś fajny efekt uzyskać.
Minusem jest też osypywanie się tuszu po paru godzinach, wiec trzeba uważać i co trochę kontrolować stan wokół oczu, minusem na pewno jest to ze gdy ktoś się spieszy i chce umalować rzęsy to na 100% się upaćka na powiekach, po prostu szczoteczka jest zbyt gruba, trzeba się przyzwyczaić.
Za plusy uznam to ze nawet fajnie wydłuża i pogrubia rzęsy. No i cena jest nawet ok.
Po raz drugi nie kupię tego tuszu, nie jest to co szukałam, póki co Wibo jest numer 1 u mnie i może to zmienić tylko wycofanie ze sprzedaży tej maskary:( ( a chyba na to się zanosi.
A tak prezentuje się na rzęsach
zdj. bez lampy:
z lampą:
A Wy miałyscie ten tusz?
Jaka jest Wasza opinia?
Może znacie jakiś fajny wydłużający tusz który przy tym ich nie skleja???
sobota, 4 maja 2013
Ach te buty buty, nigdy za wiele :)
Hej
dziś post zupełnie nie kosmetyczny :), a czasami też lubię takie zamieszczać , jak się zbiorę to pokaże Wam jakie ciuchy upolowałam dosłownie za grosze w ciuchaczu:)
A wracając do tematu ostatnio byłam na bazarze w poszukiwaniu butów jakiś przejściowych na wiosnę w zamiarze miałam botki ale naprawdę marny był wybór,już chodziłam przygnębiona ale w ostatnej chwili w moje oczy rzuciły się tanie i ładne buty:) Choć miałam z początku wątpliwości czy je kupić bo wydawały mi się nie odpowiednie do mojego wieku:P, ale narzeczony zaraz mnie pozbawił tych watpliwości:)
a to moje nabytki
dziś post zupełnie nie kosmetyczny :), a czasami też lubię takie zamieszczać , jak się zbiorę to pokaże Wam jakie ciuchy upolowałam dosłownie za grosze w ciuchaczu:)
A wracając do tematu ostatnio byłam na bazarze w poszukiwaniu butów jakiś przejściowych na wiosnę w zamiarze miałam botki ale naprawdę marny był wybór,już chodziłam przygnębiona ale w ostatnej chwili w moje oczy rzuciły się tanie i ładne buty:) Choć miałam z początku wątpliwości czy je kupić bo wydawały mi się nie odpowiednie do mojego wieku:P, ale narzeczony zaraz mnie pozbawił tych watpliwości:)
a to moje nabytki
Te buty po lewej kosztowały mnie 25zł za parę, natomiast baletki 20zł
Teraz pozostanie mi kupienie klapek na lato i ewentualnie butów na wesele :)
Sumując straciłam 75 zl a mam trzy pary butow takze jestem zadowolna :)
A Wam udało się ostatnio kupić coś fajnego a przy tym taniego?
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Makijaż dla odważnych dziewczyn:) plus przygoda z kosmetyczką
Hej
dziś zmalowałam makijaż tak z nudów,dużo kombinowałam ale wyszło nawet ok:) jest to raczej nie wyjściowy makijaż ale dla odważnych na jakieś imprezy można zaryzykować:) a tak wygląda
Pewnie zauważyłyście jakie mam dziwne brwi ale to efekt dzisiejszej wizyty u kosmetyczki z którą wiąże się śmieszna historia, otóż od znajomej dowiedziałam się ze w moim mieście jest bardzo dobra kosmetyczka i ładnie robi brwi, a ze u niej mi się spodobały to skorzystałam z informacji. więc w ten sam dzień udałam się do tego salonu. Nie byłam do końca pewna gdzie jest ten zakład i tak sobie szłam aż w końcu wyłonił się zakład kosmetyczny, miła pani powiedziała ze dzis nie da rady ( był to piątek) i umówi mnie na poniedzialek, dała mi nawet wizytówkę która schowałam i o niej zapomniałam. Dzis ochoczo powedrowalam po pracy do kosmetyczki, jednak ze miałam chwile czasu to przypomniałam sobie o wizytówce, wiec wyciągnełam ja z czeluści torebki :P i co się okazało!!! na wizytówce pisało ze to kompletnie nie ta kosmetyczka i trafiłam do złego zakładu , głupio było mi zrezygnować więc poszłam , ale cóż z efektów nie jestem zadowolona zrobiła mi te brwi gorzej niz ja sama sobie robie , a suma sumarm okazało się ze właściwy zakład jest uliczkę dalej,więc teraz pozostaje mi czekać az odrosną mi brwi i udać się do zakładu gdzie chciałam trafic od początku :)
czwartek, 25 kwietnia 2013
Paese Long Cover Fluid - recenzja:)
Hej
dziś postanowiłam napisać post o jednym z moich ulubionych fluidów jest to Paese Long Cover Fluid. Kupiłam go jakiś czas temu bo mam problemy z znalezieniem mojego ulubionego podkładu nawilżającego z Paese, ale ten tez jest bardzo dobry.
Najpierw opinia producenta:
Podkład kryjący o przedłużonej trwałości do skóry suchej i normalnej.Ultralekka i bardzo komfortowa w użyciu konsystencja podkładu doskonale ujednolica kolor skóry i ukrywa wszelkie niedoskonałości cery, czyniąc ją świeżą i promienną przez cały dzień, bez konieczności poprawek. Pielęgnuje, nawilża i łagodzi podrażnienia dzięki zawartości witamin A, C i E, prowitaminy B5 oraz masła shea. Nie pozostawia śladów na ubraniach.
Dostępny w trzech kolorach.
Cena: 27zł / 30ml
Moja opinia:
Plusy:
-jest bardzo wydajny starcza mi przy codziennym używaniu na około 2-2,5 msc
- ma bardzo dobre krycie, ja co prawda nie mam aż tak problematycznej cery ale u koleżanki której takie problemy występują naprawdę świetnie się sprawuje.
-nie zatyka
- szklana buteleczka z szpatułką do nabierania ( dla mnie bardzo fajne rozwiązanie)
-bardzo fajna konsystencja i prawie bez zapachu,
-nie robi smug!
Minusy:
-zbyt szybko się ściera
Ostatnio Paese wprowadziło nowy kolor porcelanowy także nawet dla osób z bardzo jasną cerą nie będzie problemu z doborem koloru.
A tak wygląda u mnie na twarzy:
Niestety mój aparat za bardzo nie wychwycił różnicy ale jak się przyjrzeć to mam czerwone naczynka i zaczerwienienia które są świetnie zakryte. Polecam go osobom które lubią dobre krycie a przy tym bez efektu maski:)
środa, 24 kwietnia 2013
Z wizytą u fryzjera ....Efekty
Hej
poszłam dziś z koleżanka do fryzjera ( u którego już była ), wiec jej zaufałam skoro jej się podobalo i znam jej gust to sama tez zaryzykowałam:)
I co się okazało za chwilę to trudno mi zrozumieć.....
Moja koleżanka siadła jako pierwsza w między czasie jedna fryzjerka coś szepnęła do drugiej ,niestety nie udało mi się usłyszeć co, ale o tym później,
W końcu siadłam na fotel, fryzjerka spytała się jak obcinac to powiedziałam że chce mieć wycieniowane na długości żeby lepiej się układały natomiast końcówki tylko podciąć. Zabrała się do obcinania wogóle jakoś tak dziwnie brala pasmo po pasmie na prosto obcinała no ale nic czekałam na efekty... i powiem szczerze szalu nie ma , nie jest to co oczekiwałam w sumie pewnie gdyby nie to ze modelowała mi włosy to nikt by się nie domyślił że sie obcinałam... z drugiej strony mogę miec pretensje do siebie ze nie zwróciłam jej uwagi ... cóż następnym razem będę bardziej wymagająca :) a jeśli chodzi o szeptanie tych fryzjerek to moja koleżanka uslyszala ze jedna do drugiej powiedziała czy będzie umiała sobie poradzić z takimi grubymi włosami- i ona powiedziała że tak...- jak tego się dowiedziałam jedyne co mi przyszło do głowy to to że ta dziewczyna musiała być początkująca....
a oto efekty:
poszłam dziś z koleżanka do fryzjera ( u którego już była ), wiec jej zaufałam skoro jej się podobalo i znam jej gust to sama tez zaryzykowałam:)
I co się okazało za chwilę to trudno mi zrozumieć.....
Moja koleżanka siadła jako pierwsza w między czasie jedna fryzjerka coś szepnęła do drugiej ,niestety nie udało mi się usłyszeć co, ale o tym później,
W końcu siadłam na fotel, fryzjerka spytała się jak obcinac to powiedziałam że chce mieć wycieniowane na długości żeby lepiej się układały natomiast końcówki tylko podciąć. Zabrała się do obcinania wogóle jakoś tak dziwnie brala pasmo po pasmie na prosto obcinała no ale nic czekałam na efekty... i powiem szczerze szalu nie ma , nie jest to co oczekiwałam w sumie pewnie gdyby nie to ze modelowała mi włosy to nikt by się nie domyślił że sie obcinałam... z drugiej strony mogę miec pretensje do siebie ze nie zwróciłam jej uwagi ... cóż następnym razem będę bardziej wymagająca :) a jeśli chodzi o szeptanie tych fryzjerek to moja koleżanka uslyszala ze jedna do drugiej powiedziała czy będzie umiała sobie poradzić z takimi grubymi włosami- i ona powiedziała że tak...- jak tego się dowiedziałam jedyne co mi przyszło do głowy to to że ta dziewczyna musiała być początkująca....
a oto efekty:
A to jeszcze nie koniec gdy sobie wracałam do domu nagle poczułam coś cieplego na głowie, okazało się że ptak mi zrobił niespodziake, na dopiero zrobionych włosach, na szczescie przy grzywce, i nikt tego nie widział, przynajmiej żyje taką nadzieja :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


